Grafik przeciwko wojnie i baneromPosted by on Październik 31st, 2011
– Nie można w nieskończoność zaklejać miasta banerami. To jest jak z kurtką żużlowca. Miejsce na reklamy, naszywki i naklejki jest ograniczone i w pewnym momencie kończy się. A co potem? Kolejne logotypy sportowiec ma sobie tatuować na skórze? – pyta grafik Jacek Staniszewski, który razem ze studentami gdańskiej ASP wywiesił w centrum Sopotu plakaty zaangażowane społecznie.